Przejdź do głównej zawartości

Hollywood Vampires - historia zespołu, zapowiedź koncertu w Polsce


Wielkimi krokami zbliża się koncert supergrupy Hollywood Vampires w Polsce. Odbędzie się on na warszawskim Torwarze 12 czerwca, czyli już za niecały miesiąc (informacje o innych koncertach, na których trzeba być znajdziecie TUTAJ). Kto jednak tworzy zespół i skąd pomysł na jego założenie? Już spieszę z wyjaśnieniem.


Hollywood Vampires powstał już w latach 70. z inicjatywy nikogo innego jak Alice’a Coopera. Frontman wraz z grupą przyjaciół, których nazwiska mówią dziś już same za siebie (Harry Nilsson, John Lennon, Ringo Starr, Keith Moon i Micky Dolenz), koncertował w barach Los Angeles. Ponad 40 lat później prowodyr całego zamieszania wskrzesił ponownie grupę, łącząc siły z Johnnym Deppem, którego przedstawiać nikomu nie trzeba a także z Joe Perrym, gitarzystą i jednym z założycieli legendy rocka - Aerosmith. Na koncertach zespołowi często towarzyszą także Duff McKagan, czyli bass z Guns’N’Roses, Matt Sorum na perkusji oraz Tommy Hendriksen jako trzecia gitara.


Hollywood Vampires; koncert; Warszawa; Johnny Depp; Alice Cooper;


Reaktywowany skład nagrał album w 2015 roku zatytułowany po prostu Hollywood Vampires, na którym gościnnie wystąpili muzycy wielkiego formatu: Paul McCartney, Dave Grohl, Slash, Joe Walsh, Perry Farrell, Brian Johnson, Robby Krieger czy Kip Winger.


Większość utworów na albumie to covery piosenek z lat 70’. Moim ulubionym jest zdecydowanie cover Led Zeppelin Whole Lotta Love. Na przestrzeni lat utwór stał się niebywale popularny i jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych kawałków legendarnej grupy, co za tym idzie - powstała masa coverów Whole Lotta Love. Wiele z nich jest do siebie podobna i niczym niewyróżniająca się, jednakże utwór w wykonaniu Hollywood Vampires, w którym głównym wokalem jest Brian Johnson (dla przypomnienia wokalista AC/DC od 1980 roku), posiada coś charakterystycznego zarówno dla twórczości AC/DC, Coopera, oraz lekkości i skoczność starego Hard Rocka.




Czy ktoś, tak jak ja, wybiera się na koncert?

Komentarze

Najchętniej czytane

HIM - żegnamy Was (relacja z koncertu, Warszawa 28.11.2017)

Dziś będzie trochę romantycznie, ale wciąż metalowo, bo tym razem relacja z koncertu zespołu HIM. HIM jest fińskim zespołem, który stworzył nowy rodzaj muzyki - love metal. Zespół został założony 26 lat temu w Helsinkach przez Ville Valo (wokal), Mikko “Linde” Lindströma (gitara) oraz Mikko “Mige” Paananena (bas). W marcu tego roku HIM ogłosił smutną wiadomość dla fanów - zespół rozwiązuje działalność i rusza w trasę koncertową po świecie, by zagrać dla swoich fanów ten ostatni już raz. We wtorek 28 listopada HIM zagrał w warszawskim klubie Stodoła. Pomimo wielu negatywnych komentarzy o braku zaangażowania i kontaktu z publicznością muzyków a także o niezbyt ciekawych wcześniejszych koncertach, polscy fani przybyli tłumnie na koncert. Bilety wyprzedały się niemalże natychmiast po tym, jak ruszyła sprzedaż. Supportem Finów był amerykański zespół z Atlanty - Biters, który choć istnieje dopiero od 2009 roku, zatrzymał się w czasach świetności glam i hard rocka. Panowie przekazali pu...

Wrocławska 3-majówka 2018

Majówka już dawno za nami, przypomnę Wam jednak dzisiaj te chwile wolności i odpoczynku. Opowiem Wam o tegorcznej edycji wrocławskiej 3-majówki, jednego z przyjemniejszych i świetnie przygotowanych festiwali muzycznych, na których miałam okazję być. http://www.3-majowka.pl/ Dla porównania, w zeszłym roku pisałam o Metal Hammer Festival w katowickim Spodku, który zawiódł mnie pod kątem technicznym (więcej na ten temat TUTAJ ). Ani razu nie słyszałam sprzężeń, problemów z głośnością, czy opóźnień! Nagłośnienie było świetnie przygotowane, nie było słuchać pogłosów a będąc akurat na koncercie na Pergoli, można było usiąść po drugiej stronie sadzawki i słuchać, siedząc na trawie i popijając piwo, a muzyka i tak była dobrze brzmiąca i słyszalna. Artyści zaczynali o czasie, co jest dość nietypowe w muzycznym świecie. Nietypowe, jednakże przyjemne, związane z dużym szacunkiem do odbiorcy. DZIEŃ PIERWSZY (1.05) Pierwszego dnia koncerty zaczęły się dość późno przez wzgląd na odby...

Koncert: Łaty i Frankenstein Children (Wrocław, Stara Piwnica, 29.06.2018)

Dziś trochę od czterech liter strony - napiszę coś o wydarzeniu najnowszym, w następnych postach opowiem Wam o minionych wydarzeniach (koncert Hollywood Vampires oraz Parkway Drive). Prócz wielkich wydarzeń i dużych koncertów, lubię czasem wpaść na mały, wręcz kameralny koncert młodych artystów. Dziś wylądowałam na podwójnym koncercie. Dwie młode formacje - Frankenstein Children oraz Łaty pokazały się na letniej scenie Starej Piwnicy we Wrocławiu. Przyjemnie, ciepło, zimne piwo, czego można chcieć więcej? Z pewnością dobrej muzyki. Pierwszy zespół, czyli Frankenstein Children , prezentuje coś, co ciężko mi zaklasyfikować. Nazwałabym to połączeniem alternatywnego rocka i synth popu, jednak sam zespół pisze o sobie jako o wykonawcy groovepunku. Nie jest to zdecydowanie rodzaj muzyki, za którym szaleję. Jak można wywnioskować po wcześniejszych wpisach na blogu, wolę mocniejsze brzmienia. Znacznie mocniejsze. Co nie zmienia faktu, że nie znalazłam czegoś dla siebie. Kawałek ...