Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Zeal & Ardor

Najnowsze single 2018 #metal #rock

Hejka! Dziś słów kilka o nowych metalowych i rockowych singlach, które ukazały się w pierwszym kwartale tego roku. Większość z nich zapowiada zbliżające się wydania nowych albumów. Postaram się przedstawić Wam chronologicznie utwory i dorzucić trochę informacji na ich temat. Jeśli coś przegapiłam, piszcie! LUTY Parkway Drive Wishing Wells (27 lutego) Jak dla mnie, kawał świetnej roboty ze strony Australijczyków. Zaczynali od metalcore’u, dziś - oceńcie sami. Panowie z Parkway Drive wypuścili w tym roku już trzy single, począwszy od Wishing Wells wydanego 27 lutego. Każdy utwór ma inną kompozycję, dopracowaną i bardzo ciekawą. Moim faworytem jest zdecydowanie Prey, najświeższy singiel wypuszczony dwa dni temu (24 kwietnia). Niecierpliwie oczekuję premiery nowego albumu Reverence zaplanowanej na 8 maja. Po tych singlach można spodziewać się czegoś naprawdę elektryzująco dobrego. Falling In Reverse Losing My Mind (27 lutego) Zespołu praktycznie nie...

Nie taki diabeł straszny - Zeal&Ardor

Zeal & Ardor jest młodym zespołem, który na swym koncie ma dopiero jedną, wydaną w tym roku płytę. To właśnie ten krążek – Devil is Fine , jest czymś, co chciałabym wziąć pod lupę. Dlaczego? Ponieważ nie jest to kolejny black metalowy zespół, śpiewający o diable, używający standardowych a wręcz oklepanych riffów. Zeal & Ardor powstał za sprawą niebanalnego pomysłu połączenia black metalu z nurtem negro spirituals. Niektórzy nazywają w żartach ten twór black black metalem. www.zealandardor.com Co jednak jest tak niezwykłe w tym zespole? Manuel Gagneux, pomysłodawca i główny wokalista zespołu, jak sam mówi, bawi się muzyką, szukając coraz to nowych doznań, próbując wyrazić siebie. Wcześniej muzyk był twórcą internetowym, który często z nudów łączył różne gatunki muzyczne. Jak sam mówi, muzykę traktuje jako dobrą zabawę i chce się tym dzielić z innymi. To właśnie za sprawą jednego ze swych odbiorców na 4CHAN, który żartobliwie zaproponował połącznie negro z black meta...

Metal Hammer Festival - głośno, ale bez przytupu

Metal Hammer jest dużym wydarzeniem muzycznym, które od lat przyciąga do katowickiego Spodka tysiące osób. Tegoroczna, ósma już edycja, nastawiona była na mroczny klimat z domieszką folku. Chociaż organizatorzy zaprosili gwiazdy dużego formatu, nie poradzili sobie z nagłośnieniem, co bardzo negatywnie wpłynęło na odbiór, jak i zadowolenie uczestników, a także samych artystów. “Trochę tak, jakby komuś przypomniało się dzień wcześniej, że trzeba przygotować wydarzenie”, mówi jeden z uczestników. Przy festiwalu o takiej renomie, coś podobnego nie powinno mieć miejsca. Wykonawcami widocznymi na plakatach reklamujących MH byli: ARRM, Percival Schuttenbach, Zeal & Ardor, Myrkur, Paradise Lost oraz gwiazda, a raczej gwiazdor wieczoru - Marilyn Manson . Pomimo podania przez organizatorów godzin rozpoczęcia poszczególnych występów, było wiele nieścisłości, jednak, co zaskakujące, zespoły zaczynały wcześniej, a nie, jak można by zakładać, z drobnym opóźnieniem. Na płytę Spodka dotarłam...