Hejka!
Dziś słów kilka o nowych metalowych i rockowych singlach, które ukazały się w pierwszym kwartale tego roku. Większość z nich zapowiada zbliżające się wydania nowych albumów. Postaram się przedstawić Wam chronologicznie utwory i dorzucić trochę informacji na ich temat. Jeśli coś przegapiłam, piszcie!
LUTY
Parkway Drive Wishing Wells
(27 lutego)
Jak dla mnie, kawał świetnej roboty ze strony Australijczyków. Zaczynali od metalcore’u, dziś - oceńcie sami. Panowie z Parkway Drive wypuścili w tym roku już trzy single, począwszy od Wishing Wells wydanego 27 lutego. Każdy utwór ma inną kompozycję, dopracowaną i bardzo ciekawą. Moim faworytem jest zdecydowanie Prey, najświeższy singiel wypuszczony dwa dni temu (24 kwietnia). Niecierpliwie oczekuję premiery nowego albumu Reverence zaplanowanej na 8 maja. Po tych singlach można spodziewać się czegoś naprawdę elektryzująco dobrego.
Falling In Reverse Losing My Mind
(27 lutego)Zespołu praktycznie nie znam, zapewne przewinął się kilka razy w moim życiu, jednakże nawet znając wcześniejszą twórczość zespołu, mogłabym mieć trudność z jego rozpoznaniem. Dlaczego? Losing My Mind jest nafaszerowanym elektroniką i mimo, że nie jest kompletnie w moim guście, jest spójny kompozycyjnie. Ciężko mi go ocenić, przekonajcie się sami.
MARZEC
Shinedown Devil
(9 marca)Shinedown (pisałam już o zespole kiedyś TUTAJ) jest dla mnie na pewno bardzo sentymentalnym zespołem. Sporo się zmieniło przez lata, jednak energia zespołu pozostała niezmienna. Singiel Devil jest pierwszym z dotychczas dwóch wydanych utworów mających promować album Attention Attention, którego premiera zapowiedziana została na 4 maja. Drugi singiel - THE HUMAN RADIO osobiście mi nie podszedł.
Pearl Jam Can’t Deny Me
(13 marca)Legenda grunge’u, zaliczana do tzw “Wielkiej Czwórki z Seattle”, po pięciu latach zapowiada nowy album singlem Can’t Deny Me. Utwór jest ciekawy i bardzo w ich stylu. Generalnie jestem fanką grunge’u w prawie każdej postaci, dlatego z czystym sercem mogę polecić ten kawałek.
Zeal&Ardor Gravedigger’s Chant
(29 marca)W zespole zakochałam się w zeszłym roku, kiedy wybierając się na Metal Hammer 2017 zapoznawałam się z zespołami. O Zeal&Ardor pisałam już trochę, ciekawskim polecam zajrzeć TUTAJ. Gravedigger’s Chant jest utrzymany w klimacie negro spirituals, jednak jest o wiele lżejszy, niż kawałki z albumu Devil Is Fine z 2016 roku. Mam jednak nadzieję, że muzycy nie odejdą od połączenia negro spirituals z black metalem, który jak dla mnie jest jednym z ciekawszych połączeń muzycznych.
KWIECIEŃ
Bullet For My Valentine Over It
(2 kwietnia)BFMV jest jednym z moich ulubionych zespołów, dlatego na każdy singiel czekam z zapartym tchem. Po świetnym ostatnim albumie Venom, który udowodnił, że Walijczycy wciąż się rozwijają i stają się coraz lepsi w tym, co robią, nie mogłam doczekać się kolejnych produkcji. Na początku tego miesiąca ukazał się kawałek Over It, który nie jest zły, ale nie jest też czymś, co z miejsca mnie porwało. Po pierwszym przesłuchaniu irytowała mnie elektronika dodana gdzieniegdzie do utworu, po kolejnych zaczęłam się “oswajać” z nową odsłoną zespołu. Trochę z obawą odliczam do 29 czerwca, kiedy ma się ukazać Gravity. Czy mamy spodziewać się czegoś kompletnie odlotowego?
Ghost Rats
(12 kwietnia)Szczury biegają po mojej głowie już od ponad tygodnia i uciec nie chcą. Ghost, jeden z bardziej charakterystycznych zespołów w metalowym świecie powraca z, moim zdaniem, jednym z lepszych kawałków na przestrzeni całej swojej twórczości. Kawałek Rats zapowiada album Prequelle, który według oficjalnych informacji ma trafić na rynek muzyczny 1 czerwca tego roku. W zespole zaszły spore zmiany (czego fan Ghosta pewnie się spodziewał) - nastał kres kadencji Papa Emeritusa i jego dwóch następców (Papa Emeritus II i III). Ghost pokazał światu “nowego” wokalistę - Cardinala Copię. Oczywiście za wszystkimi wcieleniami (Papa Emeritus I, II, III i Cardinal Copia) kryje się ta sama osoba - Tobias Forge. Jestem bardzo ciekawa, co szykują dla nas Szwedzi tym razem.
Lordi Your Tongue's Got the Cat
(piątek 13 kwietnia)Lordi miało kilka naprawdę świetnych utworów, począwszy od wszystkim znanego Hard Rock Hallelujah, którym to Finowie wygrali Eurowizję lata temu (od tamtego wydarzenia minęło już 12 lat!). Charakterystyczny look sceniczne od zawsze szedł w parze z charakterystycznym brzmieniem i głosem Mr. Lordi’ego. Zespół nie jest bardzo różnorodny, co oczywiście nie zawsze jest złe - jednym z bardziej wtórnych zespołów, jakie znam, który jednocześnie jest moim ulubionym zespołem ponad wszystko, jest AC/DC. Oczywiście nie porównuję tutaj Lordi do AC/DC, chcę udowodnić, że różnorodność nie zawsze jest wyznacznikiem wielkości zespołu. Jeśli zaś chodzi o Your Tongue's Got the Cat - utwór nie jest zły, potrafi porwać, jednakże uważam, że potwory stać na więcej. Krążek zatytułowany Sexorcism ma ukazać się 25 maja.
Godsmack When Legends Rise
(piątek 13 kwietnia)Ostatni album tego hard rockowego zespołu ze Stanów ukazał się w 2014 roku (1000hp). Wiedziałam o ich istnieniu, jednak nigdy specjalnie się w nich nie wsłuchałam. Teraz żałuję i już zaczynam nadrabiać zaległości. Utwór, nie znając dotychczasowej twórczości zespołu, uważam za naładowany pozytywną energią i kompozycyjnie bez zarzutu.
Five Finger Death Punch Sham Pain
(20 kwietnia)Bardzo mi ciężko napisać coś o nowych singlach 5FDP, ponieważ jestem bardzo zawiedziona. Pierwsze dwa single - Trouble oraz Gone Away zapowiadające album And Justice for None ukazały się już w zeszłym roku, dołączone do albumu kompilacyjnego wydanego z okazji dziesięciolecia istnienia zespołu (A Decade of Destruction). Kolejne dwa - Fake i Sham Pain, ukazały się w kwietniu. Pierwszy jest bardzo toporny, nastawiony na rytm, nie melodię. Myślę, że znajdą się fani tego utworu, bo nie jest aż tak zły, jak myślałam po pierwszym jego przesłuchaniu. Najświeższy singiel, który wyszedł w zeszłym tygodniu jest bardzo w stylu 5FDP, lekko sarkastyczny jeśli chodzi o treść, jednak, moim zdaniem... zespół stać na więcej. O ile refren jest całkiem całkiem, bridge i zwrotka jest bardzo popowa, nawet solówka specjalnie nie porywa. Według informacji, jakie udało mi się znaleźć o tym utworze, ma on przedstawiać historię burzliwego okresu w życiu zespołu.
“Jeżeli chodzi o tekst, to jest to migawka z naszego najbardziej chaotycznego roku w karierze. Każdy ma swój sposób na radzenie sobie, gdy życie serwuje ci cytryny - niektórzy narzekają, a niektórzy robią z nich lemoniadę”mówi Zoltan Bathory, gitarzysta 5FDP.
Zważywszy na fakt, że na cztery utwory promujące płytę, tylko jeden (Trouble) jest dla mnie w miarę przystępny, obawiam się, że And Justice for None nie zostanie najlepiej przyjęte. Przekonamy się już za niecały miesiąc.
Hollywood Undead Whatever It Takes
(20 kwietnia)O tym utworze napiszę tylko, że jest. Gatunek prezentowany przez HU, czyli coś pomiędzy rapcorem a nu-metalem jest po prostu nie dla mnie i nie potrafię go ocenić, moja wiedza na temat tych dwóch gatunków jest nikła i nie jestem w stanie porównać utworu do innych, dobrych kawałków w tej kategorii. Powstanie Whatever It Takes zwiastuje nowy album zaplanowany na sierpień tego roku.
Komentarze
Prześlij komentarz