Przejdź do głównej zawartości

Muzyczna podróż po świecie - Indie

Dzisiejszy post obiecałam już dłuższy czas temu. Chciałabym zrobić z tego cykl: “Muzyczna podróż po świecie”, w którym będę wybierać kraje, w których z pozoru nie ma zespołów stricte metalowych lub są one po prostu bardzo mało popularne, znane w wąskich kręgach. Pierwszym krajem, który chciałabym wziąć pod lupę są Indie.

www.youthkiawaaz.com


Indie muzycznie bardzo często kojarzone są z kinem Hindi (Hindi Cinema), znanym jako Bollywood. Kraj ten często kojarzony jest z przepychem, barwną i bardzo starą kulturą, filmy są dla nas kiczowate i zabawne. Z drugiej strony myśląc o Indiach mamy przed oczami obraz biedy i ubóstwa, brudu i wszechobecnych świętych krów. Nie do końca jednak tak jest, aczkolwiek nie o tym chciałabym dziś napisać.

Będąc na pierwszym roku studiów indologicznych, zainteresowałam się kwestią muzyki rockowej i metalowej w Indiach. Jako, że kultura indyjska przez wieki była bardzo hermetyczna, niechętnie, jeśli w ogóle, przyjmowała trendy z Zachodu. Coraz częściej jednak mieszkańcy Subkontynentu Indyjskiego inspirują się kulturą zachodnią, czego efektem jest między innymi naprawdę dobry folk death metal. Połączenie tradycyjnych indyjskich instrumentów oraz wyjątkowego klimatu kojarzonego właśnie z Indiami (włączając w to rytmikę, klasyczną linię melodyczną obecną w mantrach i muzyce sakralnej, jak również przekazywanie treści związanych z mitologią i religią tego wyjątkowego obszaru) jest czymś, co mnie zachwyca. Mam nadzieję, że Wam także przypadnie do gustu.


(o jednym zespole indyjskim - Demonic Resurrection, pisałam już wcześniej TUTAJ)

Bhayanak Maut

www.metal-archives.com


Ten groove metalowy zespół pochodzi z dawnej siedziby Brytyjskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej - Mumbaju i został założony w 2003 roku. Panowie mają na swoim koncie 3 albumy studyjne oraz 2 EP’ki. Czym mnie urzekli? Zespół jest naprawdę dobry technicznie.






The Down Troddence


www.facebook.com/thedowntroddence

Zespół ten pochodzi z Kerali (jeden z indyjskich stanów), został założony przez Munza i Varun Raja w 2008 roku. Zespół w pełni ukształtował się dopiero rok później, kiedy skompletował wszystkich członków. The Down Troddence otrzymał wiele nagród muzycznych, m.in. Best Band – Critic's Choice – Rolling Stones India Metal Awards 2014. Zespół gra groove i trash z wyraźnymi wpływami rodzimego keralskiego folku.





Kryptos

www.facebook.com/KryptosIndia


To zespół z najdłuższym stażem, o którym dziś napiszę. Kryptos powstał w 1998 roku w Bangalore w stanie Karnataka i jest uważany za pierwszy metalowy zespół indyjskiego pochodzenia. Panowie inspirowali się takimi legendarnymi bandami jak Black Sabbath, czy Iron Maiden. Nic więc dziwnego, że połączywszy inspiracje z długoletnim doświadczeniem i zapałem do muzyki, jaką tworzą, tak dobrze wychodzi im heavy metal i trash. Mają na swym koncie cztery albumy studyjne a ostatniego, wydanego w zeszłym roku Burn Up The Night możecie zakosztować poniżej:





Gutslit

www.facebook.com/gutslit


Brutal death metal/deathgrind? Czemu nie! Indie oferują na prawdę duży przekrój muzyki metalowej (notabene na prawdę na wysokim poziomie), nie ma się co dziwić, że na mojej liście znalazł się ten zespół. Co prawda, nie korzysta z rodzimego folku, jednakże należy mu się uznanie i wspomnienie o nim. Zespół jest aktywny od 2007 roku i podobnie jak Bhayanak Maut pochodzi z Mumbaju. Gutslit ma na swoim koncie dopiero 3 albumy, ostatni wydany w tym roku.



BONUS

Kartikeya

www.metal-archives.com


Krótkie objaśnienie nazwy zespołu: Kartikeya (Kartikeja) to indyjski bóg wojny, syn Śiwy - jednego z trzech najwyższych bogów hinduizmu, brat boga Ganesi (tęgi człowiek z głową słonia, bardzo popularny obraz, na pewno wielu z Was miało z nim styczność). Zespół oryginalnie pochodzi z serca Rosji, jednakże wspominam o nim, gdyż swoją groove i death metalową muzykę uświetniają… indyjskim folkiem. Nie tylko melodycznie słychać wpływy tej starożytnej kultury, panowie z Kartikeya’i korzystają z religijnych mitów i legend a także wykorzystują sanskryt - antyczny język indyjski, tworząc teksty do swoich utworów. Przyznam, że zaczynając ich słuchać kilka miesięcy temu byłam przekonana, że Kartikeya jest zespołem pochodzącym z Indii. Dałam się nabrać, ale to akurat jest wielkim plusem. Dlaczego? Świadczy to o autentyczności i rzetelności zespołu, również o tym, że fantastycznie odnajdują się w indyjskim klimacie, tworząc kawał dobrej muzyki.






Jeśli też jesteście fanami folk metalu, podsyłajcie mi swoich faworytów. Chętnie z Waszą pomocą rozwinę ten cykl :)




Komentarze

  1. Titanium pans for sale - Etsy
    Discover the ceramic vs titanium best Titanium pans and customise your ion chrome vs titanium favorite cakes or dishes with one titanium bolt of the best titanium belt buckle tincones for sale at this ford fusion hybrid titanium high-tech and

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Najchętniej czytane

HIM - żegnamy Was (relacja z koncertu, Warszawa 28.11.2017)

Dziś będzie trochę romantycznie, ale wciąż metalowo, bo tym razem relacja z koncertu zespołu HIM. HIM jest fińskim zespołem, który stworzył nowy rodzaj muzyki - love metal. Zespół został założony 26 lat temu w Helsinkach przez Ville Valo (wokal), Mikko “Linde” Lindströma (gitara) oraz Mikko “Mige” Paananena (bas). W marcu tego roku HIM ogłosił smutną wiadomość dla fanów - zespół rozwiązuje działalność i rusza w trasę koncertową po świecie, by zagrać dla swoich fanów ten ostatni już raz. We wtorek 28 listopada HIM zagrał w warszawskim klubie Stodoła. Pomimo wielu negatywnych komentarzy o braku zaangażowania i kontaktu z publicznością muzyków a także o niezbyt ciekawych wcześniejszych koncertach, polscy fani przybyli tłumnie na koncert. Bilety wyprzedały się niemalże natychmiast po tym, jak ruszyła sprzedaż. Supportem Finów był amerykański zespół z Atlanty - Biters, który choć istnieje dopiero od 2009 roku, zatrzymał się w czasach świetności glam i hard rocka. Panowie przekazali pu...

Wrocławska 3-majówka 2018

Majówka już dawno za nami, przypomnę Wam jednak dzisiaj te chwile wolności i odpoczynku. Opowiem Wam o tegorcznej edycji wrocławskiej 3-majówki, jednego z przyjemniejszych i świetnie przygotowanych festiwali muzycznych, na których miałam okazję być. http://www.3-majowka.pl/ Dla porównania, w zeszłym roku pisałam o Metal Hammer Festival w katowickim Spodku, który zawiódł mnie pod kątem technicznym (więcej na ten temat TUTAJ ). Ani razu nie słyszałam sprzężeń, problemów z głośnością, czy opóźnień! Nagłośnienie było świetnie przygotowane, nie było słuchać pogłosów a będąc akurat na koncercie na Pergoli, można było usiąść po drugiej stronie sadzawki i słuchać, siedząc na trawie i popijając piwo, a muzyka i tak była dobrze brzmiąca i słyszalna. Artyści zaczynali o czasie, co jest dość nietypowe w muzycznym świecie. Nietypowe, jednakże przyjemne, związane z dużym szacunkiem do odbiorcy. DZIEŃ PIERWSZY (1.05) Pierwszego dnia koncerty zaczęły się dość późno przez wzgląd na odby...

Koncert: Łaty i Frankenstein Children (Wrocław, Stara Piwnica, 29.06.2018)

Dziś trochę od czterech liter strony - napiszę coś o wydarzeniu najnowszym, w następnych postach opowiem Wam o minionych wydarzeniach (koncert Hollywood Vampires oraz Parkway Drive). Prócz wielkich wydarzeń i dużych koncertów, lubię czasem wpaść na mały, wręcz kameralny koncert młodych artystów. Dziś wylądowałam na podwójnym koncercie. Dwie młode formacje - Frankenstein Children oraz Łaty pokazały się na letniej scenie Starej Piwnicy we Wrocławiu. Przyjemnie, ciepło, zimne piwo, czego można chcieć więcej? Z pewnością dobrej muzyki. Pierwszy zespół, czyli Frankenstein Children , prezentuje coś, co ciężko mi zaklasyfikować. Nazwałabym to połączeniem alternatywnego rocka i synth popu, jednak sam zespół pisze o sobie jako o wykonawcy groovepunku. Nie jest to zdecydowanie rodzaj muzyki, za którym szaleję. Jak można wywnioskować po wcześniejszych wpisach na blogu, wolę mocniejsze brzmienia. Znacznie mocniejsze. Co nie zmienia faktu, że nie znalazłam czegoś dla siebie. Kawałek ...