Przejdź do głównej zawartości

Malcolm Young - We salute You!


Czuję się w obowiązku, by napisać kilka słów w odniesieniu do informacji, która ostatnio dogłębnie mnie zasmuciła. W sobotę, po kilku latach choroby, do rockowego nieba odszedł współzałożyciel legendarnego już zespołu AC/DC, starszy z braci Young - Malcolm.

Malcolm Young miał 64 lata i od trzech lat zmagał się z demencją.



www.acdc.com

Zespół powstał w 1973 roku w Sydney. Imigranci ze Szkocji - rodzina Youngów, była bardzo utalentowana muzycznie. Niewielu wie, że nie tylko Angus i Malcolm osiągnęli międzynarodową sławę. George Young (starszy brat założycieli AC/DC, który w początkowym okresie tworzenia się zespołu był jego członkiem) - gitarzysta The Easybeats w czasach pobeatlesowskich koncertował z zespołem na całym świecie, podbijając serca ludzi. Rok 2017 był trudny dla rodziny Youngów, gdyż w październiku w wieku 70 lat zmarł George, miesiąc później odszedł Malcolm.






Wracając do AC/DC, zespół miał wiele problemów. Pierwsza tragedia wydarzyła się w 1980 roku, kiedy zmarł Bon Scott - drugi wokalista zespołu, dzięki któremu Australijczycy zyskali sobie popularność na świecie. Bon był właściwym człowiekiem na właściwym miejscu - kochał to, co robił, żył na krawędzi i cieszył się życiem, przekazując swoją energię fanom. Wydarzenie to załamało zespół, którego członkowie rozważali rozwiązanie dobrze zapowiadającej się kapeli, która odniosła sukces albumem Highway To Hell z 1979 roku. Jednak już kilka miesięcy później zespół odżył i powrócił w czerni z nowym wokalistą - Brianem Johnsonem.






Skład zespołu zmieniał się przez lata, jednak rok 2014 zapoczątkował serię przykrych zdarzeń. W wyniku udaru mózgu Malcolm Young zachorował na demencję a jego miejsce w zespole zajął jego bratanek - Stevie Young. W listopadzie tego samego roku perkusista zespołu - Phil Rudd został aresztowany i wykluczony z zespołu przez przez liczne problemy i nieporozumienia, jakie dochodziły między Ruddem a członkami zespołu. Rok nie był jednak całkowicie przykry - w grudniu zespół wydał swój ostatni album Rock or Bust i zaplanował trasę koncertową promującą krążek. Problemy ponownie rozpoczęły się w 2016 roku - ze względów zdrowotnych Brian Johnson musiał zaprzestać koncertowania. Jego miejsce na froncie tymczasowoa zajął Axl Rose (wokalista Guns’n’Roses). Niedługo po tym z zespołu odszedł Cliff Williams - basista, który grał z zespołem od 1977 roku.





Ostatni album zespołu - Rock or Bust jest pierwszym, na którym nie rozbrzmiewała gitara Malcolma. Oprócz gitary rytmicznej starszy z Youngów był także wokalem wspierającym. O śmierci muzyka na swoich instagramowych kontach informowali m.in. Slash czy Ozzy Osbourne a Guns’n’Roses opublikowali filmik z koncertu, na którym oddają hołd zmarłemu gitarzyście. Na oficjalnym fanpage'u AC/DC na Facebooku a także na ich stronie internetowej opublikowano oficjalne oświadczenie o śmierci Malcolma, pod którym podpisał się Angus Young. Główny gitarzysta zespołu pisze, że trudno wyrazić słowami, ile Malcolm dla niego znaczył, kończąc słowami “Malcolm, job well done”. Post na Facebooku udostępniono prawie 500 tys. razy i zareagowano na niego ponad 600 tys. razy. Post skomentowany został m.in. przez oficjalny fanpage Sepultury (“PIR, thank you master!”).





Na zakończenie chciałabym powiedzieć, że niewymownie mi przykro. Z roku na rok ubywa coraz więcej wspaniałych muzyków, legend za życia. Mam szczerą nadzieję, że wszyscy wspólnie trafili do miejsca, gdzie rock’n’roll jest wciąż żywy a dźwięki gitar zagłuszyły anielskie harfy.



Komentarze

Najchętniej czytane

HIM - żegnamy Was (relacja z koncertu, Warszawa 28.11.2017)

Dziś będzie trochę romantycznie, ale wciąż metalowo, bo tym razem relacja z koncertu zespołu HIM. HIM jest fińskim zespołem, który stworzył nowy rodzaj muzyki - love metal. Zespół został założony 26 lat temu w Helsinkach przez Ville Valo (wokal), Mikko “Linde” Lindströma (gitara) oraz Mikko “Mige” Paananena (bas). W marcu tego roku HIM ogłosił smutną wiadomość dla fanów - zespół rozwiązuje działalność i rusza w trasę koncertową po świecie, by zagrać dla swoich fanów ten ostatni już raz. We wtorek 28 listopada HIM zagrał w warszawskim klubie Stodoła. Pomimo wielu negatywnych komentarzy o braku zaangażowania i kontaktu z publicznością muzyków a także o niezbyt ciekawych wcześniejszych koncertach, polscy fani przybyli tłumnie na koncert. Bilety wyprzedały się niemalże natychmiast po tym, jak ruszyła sprzedaż. Supportem Finów był amerykański zespół z Atlanty - Biters, który choć istnieje dopiero od 2009 roku, zatrzymał się w czasach świetności glam i hard rocka. Panowie przekazali pu...

Wrocławska 3-majówka 2018

Majówka już dawno za nami, przypomnę Wam jednak dzisiaj te chwile wolności i odpoczynku. Opowiem Wam o tegorcznej edycji wrocławskiej 3-majówki, jednego z przyjemniejszych i świetnie przygotowanych festiwali muzycznych, na których miałam okazję być. http://www.3-majowka.pl/ Dla porównania, w zeszłym roku pisałam o Metal Hammer Festival w katowickim Spodku, który zawiódł mnie pod kątem technicznym (więcej na ten temat TUTAJ ). Ani razu nie słyszałam sprzężeń, problemów z głośnością, czy opóźnień! Nagłośnienie było świetnie przygotowane, nie było słuchać pogłosów a będąc akurat na koncercie na Pergoli, można było usiąść po drugiej stronie sadzawki i słuchać, siedząc na trawie i popijając piwo, a muzyka i tak była dobrze brzmiąca i słyszalna. Artyści zaczynali o czasie, co jest dość nietypowe w muzycznym świecie. Nietypowe, jednakże przyjemne, związane z dużym szacunkiem do odbiorcy. DZIEŃ PIERWSZY (1.05) Pierwszego dnia koncerty zaczęły się dość późno przez wzgląd na odby...

Koncert: Łaty i Frankenstein Children (Wrocław, Stara Piwnica, 29.06.2018)

Dziś trochę od czterech liter strony - napiszę coś o wydarzeniu najnowszym, w następnych postach opowiem Wam o minionych wydarzeniach (koncert Hollywood Vampires oraz Parkway Drive). Prócz wielkich wydarzeń i dużych koncertów, lubię czasem wpaść na mały, wręcz kameralny koncert młodych artystów. Dziś wylądowałam na podwójnym koncercie. Dwie młode formacje - Frankenstein Children oraz Łaty pokazały się na letniej scenie Starej Piwnicy we Wrocławiu. Przyjemnie, ciepło, zimne piwo, czego można chcieć więcej? Z pewnością dobrej muzyki. Pierwszy zespół, czyli Frankenstein Children , prezentuje coś, co ciężko mi zaklasyfikować. Nazwałabym to połączeniem alternatywnego rocka i synth popu, jednak sam zespół pisze o sobie jako o wykonawcy groovepunku. Nie jest to zdecydowanie rodzaj muzyki, za którym szaleję. Jak można wywnioskować po wcześniejszych wpisach na blogu, wolę mocniejsze brzmienia. Znacznie mocniejsze. Co nie zmienia faktu, że nie znalazłam czegoś dla siebie. Kawałek ...