Przejdź do głównej zawartości

Świąteczny zawrót w sieci, czyli coverów część TRZECIA


Wigilia już dziś, przygotowania idą pełną parą, u niektórych już pewnie po kolacji. Życzenia złożone? Prezenty rozdane? Kolędy przygotowane?

Wszyscy znamy kolędy, pastorałki i piosenki świąteczne. Znamy je w większości na pamięć, bo jak ich nie znać, kiedy słyszymy je rok w rok, często w nowych aranżacjach - jednak to wciąż te same zwiastujące Święta omeny. All I Want For Christmas Is You, albo Jingle Bells, lub też inny “świąteczny” klasyk - Last Christmas. Już Wasz mózg zaczął viralnie wygrywać melodie w głowie? Chcecie, żeby słyszane od ponad miesiąca piosenki w końcu wyszły z Waszej głowy? A może… zadziwić rodzinkę (i uprzyjemnić sobie ten czas) rockowo-metalowo-kolędową playlistą? Dobry pomysł? Służę pomocą!

Leo Moracchioli to internetowy muzyk. Leo coveruje topowe kawałki - najnowsze popowe piosenki ze szczytów list przebojów, przeboje z lat 80. i 90., które każdy z nas z na… oraz świąteczne przeboje: Santa Claus Is Coming To Town, Rockin´ Around the Christmas Tree, All I Want For Christmas Is You, Last Christmas. Z przyjemnością wracam do Leo w tym roku, może i wasza playlista wzbogaci się o kilka jego kawałków.



AC/DC na świątecznej playliście? Pewnie! Mistress For Christmas może i nie traktuje o magii świąt, rodzinnej atmosferze ani Mikołaju, jednakże nie wyobrażam sobie Świąt bez tego kawałka. Każdy, kto choć trochę zna ten zespół może z łatwością się domyślić, o czym piosenka jest. Z drugiej strony, nie ma się czemu dziwić. Każdy marzy, by móc w tym szczególnym czasie przytulić się do kogoś.



BONUS

Nie lubię coverów AC/DC, ale ten zasługuje na wyróżnienie. Halestorm i ich cover:




Kolejny już klasyk - Queen. Któż nie zna Thank God It's Christmas? Chyba nie muszę zbyt wiele pisać, kolęda mówi sama za siebie.





Czas na coś szybszego - Billy Idol i jego Jingle Bell Rock.




I jeszcze szybszego (po spokojnym wstępie). Foo Fighters i świeżynka, nagrana tydzień temu w studiu amerykańskiego TV show Saturday Night Live - Christmas Medley.




Mariah Carey znana jest nam wszystkim przede wszystkim dzięki All I Want For Christmas Is You. Macie już dość? Zbyt oklepane? Może wersja My Chemical Romance sprawi, że znów pokochacie ten utwór.



albo w wersji death?



A gdy już wsiąkniecie w metal, polecam Lacuna Coil i ich Naughty Christmas




Eddie w stroju Mikołaja wcale nie staje się świętym, ale i tak miło zobaczyć go z worem pełnym prezentów. Iron Maiden i wciągające Another Rock and Roll Christmas.




Czas na zespół, który ukochałam sobie całkiem niedawno a który wciągnął mnie (prawdopodobnie) bezpowrotnie - Amon Amarth. Co? Kolędy vs Wikingowie? A jakże! Najwyraźniej wiking z dalekiej Północy też może obchodzić Boże Narodzenie.




Dzisiejszą szaloną świątezną playlistę zakończy stary, jednak przez wielu nieznany zespół Manowar z jakże dobrze znanym Silent Night.





Kochan! Życzę Wam wspaniałych, ciepłych Świąt przy dźwiękach muzyki, jaką lubicie z osobami, które kochacie. Nie jedzcie i nie pijcie za dużo… a z resztą, Boże Narodzenie jest tylko raz w roku (chyba, że dobrze rozegracie to logistycznie). Pijcie, jedzcie i wypoczywajcie, życzę Wam także szczęśliwego Nowego Roku i zabawy z iście metalowym przytupem. Dziękuję, że byliście przez ostatnie 4 miesiące!

Komentarze

Najchętniej czytane

HIM - żegnamy Was (relacja z koncertu, Warszawa 28.11.2017)

Dziś będzie trochę romantycznie, ale wciąż metalowo, bo tym razem relacja z koncertu zespołu HIM. HIM jest fińskim zespołem, który stworzył nowy rodzaj muzyki - love metal. Zespół został założony 26 lat temu w Helsinkach przez Ville Valo (wokal), Mikko “Linde” Lindströma (gitara) oraz Mikko “Mige” Paananena (bas). W marcu tego roku HIM ogłosił smutną wiadomość dla fanów - zespół rozwiązuje działalność i rusza w trasę koncertową po świecie, by zagrać dla swoich fanów ten ostatni już raz. We wtorek 28 listopada HIM zagrał w warszawskim klubie Stodoła. Pomimo wielu negatywnych komentarzy o braku zaangażowania i kontaktu z publicznością muzyków a także o niezbyt ciekawych wcześniejszych koncertach, polscy fani przybyli tłumnie na koncert. Bilety wyprzedały się niemalże natychmiast po tym, jak ruszyła sprzedaż. Supportem Finów był amerykański zespół z Atlanty - Biters, który choć istnieje dopiero od 2009 roku, zatrzymał się w czasach świetności glam i hard rocka. Panowie przekazali pu...

Wrocławska 3-majówka 2018

Majówka już dawno za nami, przypomnę Wam jednak dzisiaj te chwile wolności i odpoczynku. Opowiem Wam o tegorcznej edycji wrocławskiej 3-majówki, jednego z przyjemniejszych i świetnie przygotowanych festiwali muzycznych, na których miałam okazję być. http://www.3-majowka.pl/ Dla porównania, w zeszłym roku pisałam o Metal Hammer Festival w katowickim Spodku, który zawiódł mnie pod kątem technicznym (więcej na ten temat TUTAJ ). Ani razu nie słyszałam sprzężeń, problemów z głośnością, czy opóźnień! Nagłośnienie było świetnie przygotowane, nie było słuchać pogłosów a będąc akurat na koncercie na Pergoli, można było usiąść po drugiej stronie sadzawki i słuchać, siedząc na trawie i popijając piwo, a muzyka i tak była dobrze brzmiąca i słyszalna. Artyści zaczynali o czasie, co jest dość nietypowe w muzycznym świecie. Nietypowe, jednakże przyjemne, związane z dużym szacunkiem do odbiorcy. DZIEŃ PIERWSZY (1.05) Pierwszego dnia koncerty zaczęły się dość późno przez wzgląd na odby...

Koncert: Łaty i Frankenstein Children (Wrocław, Stara Piwnica, 29.06.2018)

Dziś trochę od czterech liter strony - napiszę coś o wydarzeniu najnowszym, w następnych postach opowiem Wam o minionych wydarzeniach (koncert Hollywood Vampires oraz Parkway Drive). Prócz wielkich wydarzeń i dużych koncertów, lubię czasem wpaść na mały, wręcz kameralny koncert młodych artystów. Dziś wylądowałam na podwójnym koncercie. Dwie młode formacje - Frankenstein Children oraz Łaty pokazały się na letniej scenie Starej Piwnicy we Wrocławiu. Przyjemnie, ciepło, zimne piwo, czego można chcieć więcej? Z pewnością dobrej muzyki. Pierwszy zespół, czyli Frankenstein Children , prezentuje coś, co ciężko mi zaklasyfikować. Nazwałabym to połączeniem alternatywnego rocka i synth popu, jednak sam zespół pisze o sobie jako o wykonawcy groovepunku. Nie jest to zdecydowanie rodzaj muzyki, za którym szaleję. Jak można wywnioskować po wcześniejszych wpisach na blogu, wolę mocniejsze brzmienia. Znacznie mocniejsze. Co nie zmienia faktu, że nie znalazłam czegoś dla siebie. Kawałek ...